Atrakcje w Londynie za darmo

Londyn nie należy do najtańszych miast. Decydując się na spędzenie w nim kilku dni urlopu, trzeba liczyć się z koniecznością poniesienia naprawdę sporych kosztów, nawet gdy tanie linie lotnicze kuszą atrakcyjnymi cenami biletów. Warto jednak wiedzieć, że są w tym brytyjskim mieście atrakcje, z któych możemy skorzystać za darmo. Dzisiaj przedstawię Wam moje ulubione. 

British Museum 

Ogromne muzem, które znajduje się niedaleko dużej ulicy zakupowej Oxford Street. Znajduje się w nim ponad siedem milionów rozmaitych eksponatów pochodzących z przeróżnych okresów historycznych. Pokoje podzielone są tematycznie – można więc zapoznawać się z kolekcjami afrykańskimi, greckimi, rzymskimi, itp. W Muzeum Brytyjskim znajdują się między innymi takie perełki, jak Kamięń z Rosetty czy zachowane w bardzo dobrym stanie egipskie mumie. Wstęp jest całkowicie bezpłatny, a muzeum otwarte jest od godziny 10 do 17:30 od poniedziałku do czwartku, a w piątki do 20:30.

Londyn

Londyn wcale nie musi być drogi. Oto, co możesz zrobić w nim za darmo

Londyńskie parki 

Londyn słynie z przepięknych, zielonych, zadbanych parków. Wstęp do nich jest w większośći bezpłatny (warto o tym wspomninać, bo w niektórych krajach, wierzcie lub nie, płaci się nawet za wstęp do parku składającego się z kilku drzew – spotkałem się z tym ostatnio w Dubaju). Szczególnie polecam St James Park, który jest przeogromny, a na każdym kroku w nim można spotkać się z rozmaitą roślinnością i zwierzętami. Często spacerują w nim sobie łabędzie i pelikany – bardzo przyjazne stworzenia.

Zabytki i “ikony” Londynu

Patrząc na zdjęcia z Londynu w Internecie czy albumach znajomych na Facebooku, można spotkać takie miejsca, jak chociażby Trafalgar Square, budynek Parlamentu, Big Ben czy pałac Buckingham. Przebywanie w obrębie wszystkich z nich jest bezpłatne. Koszty trzeba ponieść dopiero wtedy, gdy chce się wejść do środka niektóych z ważniejszych obiektów historycznych. Uważam jednak, że jeżeli ktoś jest w Londynie pierwszy dzieńi to na krótko, raczej zostawi sobie zwiedzanie od wewnątrz na następny raz.

 

 

Jak oszczędzać na mieszkaniu podczas wyjazdu?

Nadszedł wymarzony czas – Twoje jedyne w roku wakacje, które od dawna planowałeś i na które skrupulatnie odkładałeś swoje oszczędności. Dokładnie wiesz, na co wydasz każdy grosz. A gdyby jednak tak powiększyć  chociaż odrobinę swój budżet, nie wysilając się za bardzo? Brzmi zachęcająco? Przed wyjazdem zadbaj więc o to, aby jednocześnie oszczędzać na mieszkaniu. Poznaj kilka skutecznych wskazówek, od czego zacząć.

Wybierając się na trzytygodniowe wakacje, możesz zaoszczędzić, jak podaje serwis Money.pl, nawet ponad dwieście złotych. Jeżeli tylko odpowiednio wszystko zorganizujesz, ominie Cię konieczność płacenia rachunku za ciepłą i zimną wodę oraz prąd.

oszczędzaj podczas wakacji

Podczas wakacji, na rachunkach i korzystaniu z domowego sprzętu, możesz łatwo zaoszczedzić nawet dwieście złotych.

Wyłącz tryb czuwania urządzeń

Tak zwany tryb standby, czyli tryb czuwania, urządzeń elektronicznych generuje dodatkowe koszty. Można ich przecież łatwo uniknąć, wyłączając je całkowicie. Tyczy się to przede wszystkim telewizora, dekodera telewizji kablowej, komputera, routera WiFi, odtwarzaczy DVD, zmywarek i pralek. Tego typu urządzenia potrafią przez trzy tygodnie zużyć nawet 25 kWh energii, co daje w najlepszym przypadku 15 złotych dodatkowych, wręcz zbędnych, kosztów.

Zakręć zawory wody

Jedna kropla wody nie sprawi, że Twój budżet zacznie cierpieć, ale pomyśl tylko, ile kropli może kapnąć z kranu przez trzy tygodnie twojej nieobecności. Dokładnie zakręcając centralne zawory wody, możesz zaoszczędzić nawet kilkanaście złotych. Warto to też zrobić także z innego powodu – dla większego poczucia komfortu. Będziesz mieć pewność, że po powrocie nie zastaniesz niemiłej niespodzianki w postaci kałuży na środku kuchni czy łazienki.

Opróżnij i wyłącz lodówkę

Lodówka to jedno z tych urządzeń, które potrzebuje najwięcej energii każdego dnia. Wyłączając ją, jesteś w stanie zaoszczędzić naprawdę sporo. Pamiętaj o tym, aby najpierw ją opróżnić. Jedzenie z zamrażarki i lodówki możesz zabrać ze sobą na wakacje, co dodatkowo pomniejszy koszty Twojego wyjazdu. Opróżniając lodówkę i pozostawiając ją samą w domu, zadbaj o to, aby uchylić jej drzwiczki. W ten sposób umożliwisz wentylację powietrza, dzięki czemu prawdopodobnie ominie Cię sporo prac związanych z usuwaniem z niej nieprzyjemnego zapachu po Twoim powrocie.

Dbając o tak niewielkie szczegóły, jak chociażby wyłącznie urządzeń elektronicznych czy zakręcanie zaworów wodnych na czas urlopu, jesteś w stanie znacząco powiększyć swój wakacyjny budżet. Możliwe, że dzięki temu uda Ci się nawet zaoszczędzić na noc w dobrym hotelu.

NIE dla Tunezji – poraz drugi

Brutalny zamach terrorystyczny na hotel w Sousse w Tunezji. Według tunezyjskiego deputowanego Moncefa Cheika Rouhou wśród 28 zabitych byli turyści z Polski, Niemiec, Anglii i Czech. 12 rannych osób jest hospitalizowanych. Liczba ofiar popołudniu wzrosła do 37. Polski MSZ twierdzi, że w wśród ofiar nie ma obywateli polskich, którzy wyjechali do Tunezji z polskimi biurami podróży. Nic jednak nie wiadomo o turystach indywidualnych. Przypominamy: do zamachu doszło krótko po godzinie 12.00 w miejscowości Sousse na plaży w pobliżu hoteli Soviva i Imperial Marhaba. Napastnicy otworzyli ogień do plażowiczów z broni maszynowej.

Kurort jest bardzo popularny wśród turystów – również wśród Polaków. Plażowiczów zaatakowało prawdopodobnie dwóch napastników uzbrojonych w karabiny Kałasznikowa. Według ostatnich doniesień wciąż trwa wymiana ognia między policją a jednym z napastników.

Strzały rozpoczęły się na plaży przed hotelami w turystycznej dzielnicy Sousse Marsa al-Kantawi. Potem napastnicy przenieśli się prawdopodobnie do hotelu Riu Imperial – według nieoficjalnych informacji w kurorcie przybywają Polacy.

To kolejny taki zamach w Tunezji. W marcu islamiści zaatakowali muzeum Bardo w Tunisie. Zginęły wtedy 23 osoby, w tym dwóch Polaków. Wśród zabitych byli też obywatele Japonii, Włoch, Kolumbii, Hiszpanii, Australii, Francji, Wielkiej Brytanii, Belgii i Rosji.

1S7A3799-copie1-400x250

Można by powiedzieć, że akcja polskich celebrytów pt. Tunezja – jadę tam odbiła się im mocną czkawką i po raz drugi na szczęście taka się nie odbędzie.

Polska i energia odnawialna

Przyjęta niedawno ustawa o odnawialnych źródłach energii otwiera możliwości rozwoju energetyki prosumenckiej, czyli konsumentów będących jednocześnie „małymi” producentami energii. Według RWE prosumentami może zostać 21% Polaków. Czy obowiązek zakupu energii przez dużych operatorów oraz dotacje sprawią, że Polska pokryje się wiatrakami i panelami fotowoltaicznymi?

Program Prosument umożliwia założenie własnych minielektrowni o ograniczonej mocy szczytowej do 40 kW, jednak szacuje się, że te do 10kW będą najczęściej instalowane. Dofinansowanie inwestycji z programu obejmie zakup i montaż nowych instalacji i mikroinstalacji odnawialnych źródeł energii, a mogą z niego skorzystać osoby fizyczne, spółdzielnie mieszkaniowe, wspólnoty mieszkaniowe oraz jednostki samorządu terytorialnego i ich związki. Takie projekty już są w Polsce realizowane. Mikroinstalacje PV o mocy maksymalnej 3 kW, budowane przez osoby fizyczne, potrafią dostarczyć dość energii do zaopatrzenia gospodarstwa domowego w prąd, a jednocześnie zapewnić zysk po odsprzedaży nadwyżek operatorom. Wyprodukowaną dzięki panelom fotowoltaicznym energię można już wykorzystać w zależności od potrzeb. Spółdzielnie mogą energię pozyskaną z paneli fotowoltaicznych przeznaczyć na zaopatrzenie w prąd części wspólnych w budynkach, tj. na oświetlenie piwnic, klatki schodowej czy napęd windy. Systemy fotowoltaiczne są także alternatywą dla instalacji solarnych, które podgrzewają ciepłą wodę użytkową, ponieważ bojlery mają również zainstalowaną wkładkę elektryczną. Jest to niewyobrażalna szansa dla “małych przedsiębiorców”, dlatego polecam artykuł Onetu opisujący dokładnie wszystkie warunki.

Tunezja? Na pewno nie w 2015.

Każdy już zapewne słyszał o zamachu terrorystycznym w Tunezji.

Ostateczny bilans to 24 ofiary śmiertelne, w tym 3 polaków, a kolejnych 10 jest rannych. Powiem tylko tyle – miałem w tym roku odwiedzić Egipt lub Tunezję, po tym jak się dowiedziałem, że w Egipcie jest niestabilnie, to stawiałem jednak na Tunezję. A tu co? A to po raz kolejny banda oszołomów (wybaczcie ostre słowa) zrobiła jakąś masakrę. Jedno jest pewne, ten kraj w tym roku bez wątpienia nie będzie obfitował w turystów. Czy słusznie? Nie wiem, czy warto od razu skreślać cały kraj pod względem turystycznym – podobny incydent mógł mieć miejsce wszędzie. Ja jednak nie chcę ryzykować i chyba jednak pomyślę nad inną alternatywą – na chwilę obecną największe szanse ma Turcja.

Pozdrawiam i zachęcam do przeczytania więcej o zamachu na TVN 24.

Po taniości na wakacje? Pomysły!

Hej, konіec wakacjі coraz blіżej, pіenіążków coraz mnіej a chęć wyjechanіa gdzіeś coraz wіększa
Macіe jakіeś sposoby na tanі wyjazd?
Jak można podróżować tanіm kosztem? Lekkі survіval też wchodzі w grę!
Autostop, BlaBla Car, pola namіotowe… Podzіelcіe sіę swoіmі dośwіadczenіamі

Ja tam jeżdżę wszędzіe pocіągіem w mіarę tanіo wychodzі, namіot,śpіwór і plecak tyle wystarczy, a no і oczywіścіe paczka dobrych znajomych bo bez tego anі rusz. Zazwyczaj podróżuję mіędzy dużymі mіastamі pocіągіem, mіędzy mnіejszymі stopem. Noclegі na dzіko w krzakach pod namіotem, jedzenіe robіone na palnіku lub na ognіsku. W ten sposób zawsze mam fajne wakacje z moіm skromnym budżetem. Daje rade, w tym roku myślę nad zagranіcą, może Egіpt? Wіdzіałem na prawdę tanіe noclegі na trіpadvіsor. Czekam na Wasze propozycje !

Raz – dwa – trzy… LICZYSZ TY!

Szkoła podstawowa numer 3 w Kielcach prowadzi zabawę-zajęcia dla dzieci, mające je na celu uczyć liczenia i ekonomii.  Projekt pomyślany jako ekonomiczne ABC dla czytelników z klas II szk podstawowych, wykorzystujący elementy pedagogiki zabawy, gier matematycznych, zabaw fundamentalnych oraz metody pedagogiki alternatywnej. Oparty na współpracy Biblioteki z placówkami oświatowymi powiatu gorlickiego.
Projektowi “patronuje” dwoje wielkich pedagogów XX w. – Maria Montessori i Celestyn Freinet. Zgodnie z podstawową zasadą szkoły montessoriańskiej przyświeca nam hasło “pomóż mi zrobić to samodzielnie”, a zgodnie z ideą freinetowską “kształcenie ma być swobodne, naturalne i ekspresyjne”. Koncepcje te uzupełnione są metodami pedagogiki zabawy propagowanymi w Polsce przez Polskie Stowarzyszenie Pedagogów i Animatorów “Klanza”.

Skrócony harmonogram:

  • Spotkanie wszystkich uczestników projektu. Zapoznanie się z pojęciami: ekonomia, biznes plan, bank, giełda etc. Zabawa w szukanie związków ekonomii z życiem codziennym.
  • Mały biznes plan. Nauka planowego korzystania z kieszonkowego.
  • Reklama – piękne kłamstwo. Nauka umiejętnego wyboru.
  • Idziemy na zakupy. Pojęcia: sklep, supermarket, galeria handlowa, zakupy, nominał, zapłata, reszta, marża, utarg, zysk etc. Zakupy przez internet – walory i zagrożenia.
  • Poranek na giełdzie – inwestujemy swoje pieniądze – zabawy maklerskie.
  • Czy warto oszczędzać? Pojęcia: oszczędzanie i jego formy, konto osobiste, lokata, procent, karta bankomatowa, karta kredytowa etc.
  • Wycieczka do banku.
  • Spotkanie wszystkich uczestników projektu. Zgaduj-zgadula o tytuł “Małego mistrza ekonomii” sondująca poziom wiedzy zdobytej w czasie trwania projektu (nagrody dla Mistrzów)

Uważacie, że to dobry pomysł? 🙂